Posty

Wyświetlam posty z etykietą Serce to samotny myśliwy

... samotny myśliwy na strychu

Obraz
   Wstęp: Znowu ten strych. Strych ze swoim bogactwem wspomnień. Pudła z książkami przebywającymi na, często niezasłużonym, wygnaniu. Grzebię w tych pudłach, kicham, bo kurz, odkładam te które koniecznie chcę zabrać na dół, przywrócić do życia. Maleńki format, szara okładka, wydanie z 1975 roku, Czytelnik, seria Nike. Obwoluta (pamiętam, że była brązowa) dawno już nie istnieje, pewnie zgubiona, zniszczona, porwana. Na szarej okładce plamy jakiegoś brudu, rogi trochę przetarte, a papier zżółknięty w ten rozczulający sposób, w jaki tylko kartki książek potrafią żółknąć. „Serce to samotny myśliwy” Carson McCullers. No, ten tomik na pewno ze mną opuści strych. Wart jest przypomnienia, przytulenia, ponownego czytania. Upchnęłam w walizce, przywiozłam ze sobą. W czasie wakacyjnego wyjazdu czasu na czytanie spokojne, uważne, w skupieniu, pozostaje niewiele. W wakacje czyta się lekko, szybko, eskapistycznie. W końcu od tego są wakacje. Doczekała się książka jesieni. ...